poniedziałek, 20 czerwca 2011

O rzęsach

Od kilku dobrych lat chodzę za Mamą i proszę o pozwolenie (dziwnie, że mając 21 lat, studiując poza rodzinnym miastem pyta się "o pozwolenie") na zrobienie sobie henny na rzęsy.

Moje rzęsy są bardzo długie, co nic mi nie daje, jeśli się ich solidnie nie pomaluje. Dodam, że nienawidzę siebie bez tuszu do rzęs (brzmi drastycznie, ale wyglądam jak trupek), dlatego, kiedy Mama zgodziła się wreszcie i jej argumenty ("będziesz musiała robić do końca życia..", "zawsze możesz pomalować") przestały nagle istnieć, byłam wniebowzięta!

Po chwilach grozy ("henna w oku, henna w oku!!!") zasiadłam przed lustrem by podziwiać efekt moich wieloletnich zmagań z upartą Mamuśką. I...? Bez rewelacji. Przynajmniej ja super rezultatów nie widzę. W dodatku czuję, że momentalnie zrobiły mi się słabsze...

No nic. Czeka mnie więc powrót do olejku rycynowego nakładanego na noc na rzęsy!

Początki

Mówią, że początki najtrudniejsze. Ale co z końcem? Przychodzi znaczniej ciężej. Trudniej się rozstać niż wplątać w uczucie, trudniej zamknąć pewien etap niż rozpocząć coś nowego, i wreszcie trudniej pozmywać niż zacząć gotować. A mimo to, jeśli chodzi o prowadzenie bloga ewidentnie trudniej zacząć, nawet mnie, choć rozstałam się już z dwoma. Pisane były dawno i z ciekawości chcę sprawdzić, jak bardzo zmieniłam się przez te ostatnie pare lat.

Etap na którym jestem w życiu nie jest z cyklu "na krawędzi", czy "kobieta na rozstaju dróg". Nic z tych rzeczy. Czuje się raczej na równi pochyłej - niby nie odczuwam, ale sukcesywnie spadam w dół.

Bo tak ja kiedyś - religijna, mocno związana z Bogiem, pragnąca Miłości uczucia. Przeciwieństwo mnie teraz - zatraciłam Wiarę, za to zyskałam cholerną, przytłaczającą pustkę w życiu.

Brak mi celu. A może brak energii do jego zrealizowania?

Tchórz ze mnie ostatnio straszny. Daltego szukam inspiracji, potrzebuję spojrzeć z dystansem na moje życie, dotychczasowe osiągnięcia, jakoś ochłonąc a zarazem może pocieszyć się, że nie jest tak źle.

Odnaleźć coś, mimo że za cholerę nie wiem czego szukam.

Stąd ten blog.